Czym jest miłość ?

Czym jest miłość ?

Miłość to chemia. Bez tego nie może być związku. I teraz mały, ale prawdziwy szczegół, wypowiedziany przez moją znajomą, która w związku małżeńskim jest od ponad 30 lat: „A co Ona myślała, że będzie całe życie zakochana?”. I tutaj faktem jest, że są naturalne etapy miłości, na samym: zauroczenie, miłość, gdzie się bez siebie żyć nie da, wszystko robi się razem, wszystko jest bez drugiej osoby nieważne. Następnie zaufanie, relacje mężczyzna-kobieta, akceptacja. Ponieważ przychodzi taki moment, że po zauroczeniu zaczynamy dostrzegać wady drugiej osoby, które (sztuką to jest!) należy Przyjąć do siebie. Nie zmienimy drugiego człowieka, trzeba wspólnie rozmawiać, bez agresji, bez wypominania, bez przeliczania książek żony na ilość opału przez męża 😉 Bo wtedy zrozumienia nie ma. Dalej w każdej miłości trzeba przejść zawód. I tutaj tak łatwo życie pokazuje, czy ten zawód będzie umocnieniem dla związku, czy łatwym z niego rezygnacji. Są dwie drogi: lewo albo prawo. Rozchodzimy się albo walczymy, naprawiamy. Osoby silne na zewnątrz, patrzące na siebie egoistycznie zapewne wybiorą tę pierwszą opcję — osoby mądre będą rozmawiać, naprawiać, rozwiązywać problem, walczyć o drugą osobę. Tylko z zastrzeżeniem – „Bo do tanga trzeba dwojga”. Nie przebije murem głowy osoba, która chce wspólnego dobra, a druga niechcąca rozwiązania, walki o rodzinę czy związek. Tutaj trzeba zaangażowania. Tak jak się ludzie złączyli, tak powinni razem walczyć. Następnie rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Bez tego nie ma nic. Coś, gdzieś się kiedyś zawali, gdzieś kiedyś rozjedzie. Kiedy związek jest po przejściach — z różnych przyczyn, ale dalej trwa — można powiedzieć, że „tyle przeszli, a są razem”. Tylko jak są? Spójrzcie na związki osób starszych od nas — zapewne znacie nie jeden związek, gdzie się kłócili, a potem „są ze sobą”. Tylko czy są „bo są” czy z prawdziwej miłości? Tylko oni to wiedzą. Czy w takich związkach, gdzie poświęca się jedna osoba, ma sens? Czy radość płynąca z każdej chwili jest jedyną radością w związku? Czy jest ona przede wszystkim prawdziwa? A teraz miłość w zarodku — to w dzieciach powinniśmy, my dorośli, wskazywać na wszelkie przesłanki do prawdziwej miłości. Kochać, aby potrafiły być kochane i same kochały. Tak, właśnie taka jest praca u podstaw. I czym jest prawdziwa miłość? Kiedy staruszkowie idą, trzymając się za rękę razem. Kiedy jedno z małżonków tak cierpi po stracie tej drugiej ukochanej osoby, kiedy ta odeszła. Kiedy dziadek całuje czule babcię. Kiedy maluch wręcza kwiatka pięknej istotce z piaskownicy. Kiedy płaczesz, bo stała się krzywda drugiemu ukochanemu. Kiedy jesteś zła/y , ale szybko Ci przechodzi. Kiedy całą rodziną jeździcie wszędzie, bo tylko wszyscy wspólnie wypoczywacie.

Ot taka moja definicja miłości.

foto: https://deviantart.net/